Dziś kolejna część zdjęć z Chin. Będzie troszkę nudno bo po prostu troszkę zdjęć ze szwendania się po mieście :) A było to już w kolejnym mieście czyli Yiwu. Centrum handlu dobrem wszelakim :) Ale o tym opowiem w jednej z kolejnych części :)
Szerokie ulice...
Wszędzie coś w remoncie
Dużo zieleni,
Kolejny remont.
Kolejna szeroka arteria...
Nie wszędzie jest elegancko ;)
Trochę bałaganu...
Parkowanie tak trochę jak popadnie... no ale w Chinach panuje w tym temacie dość luźne podejście.
Samochód na kluczyk
W oczekiwaniu na zielone światło nie pada na głowę i słońce też nie doskwiera...
Zieleń zadbana jak zawsze :)
niedziela, 21 sierpnia 2016
wtorek, 16 sierpnia 2016
Chińska przygoda cz.1 - Shaoxing
Dawno mnie nie było z nowymi wpisami, ale postaram się to nadrobić. Będzie trochę egzotyki, gdyż udało mi się skorzystać z okazji i wybrać na kilka dni do Chin. Pierwszym miastem w jakim się zatrzymaliśmy było Shaoxing. Tutaj czekało nas sporo pracy, a mało czasu na zwiedzanie - udało się jednak troszkę pospacerować. Shaoxing nie jest dużym miastem (jak na chińskie standardy hehe), Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to bardzo zadbana zieleń, szerokie arterie oraz cała masa wysokich budynków. Shaoxing jest miastem przemysłowym, a główną gałąź stanowi przemysł tekstylny.
Zaczęło się fajnie bo spełniłem jedno z marzeń i leciałem Jumbo Jetem :)
Widok z hotelu, cała masa wysokościowców
Zieleń nie zjada instalacji... :) więc jest jej pełno
Wieczorny spacer do Starbucksa... pomimo trudności językowych udało się spytać o drogę i trafić :)
W Shaoxing jest bardzo dużo rzek czy też może kanałów, pomimo tego, że wodę trudno nazwać niebieską, jest całkiem malowniczo...
O a jakby ktoś szukał to tu na rogu jest Starbucks (Chińczycy nie bardzo piją kawę, dlatego żeby napić się czegoś ją przypominającego trzeba szukać)
Sukces!
Nasz rower publiczny wygląda na nowszy hehe :) - ale więcej tu ludzi na skuterach niż rowerach
Któryś z nich to nasz hotel...
Krótki spacer za dnia :)
Zieleń, chodnik, drzewa, droga skuterowo/rowerowa, pas zieleni, kilka pasów ruchu, pas zieleni w donicach i dalej wszystko w drugą stronę :)
Tu jakiś świeży skyscraper.
Żeby tu przejść przez ulicę trzeba się sprężać...
I znowu skyscraper (ten sam co tam wyżej... hehe aż tyle ich nie ma, choć i tak duuuużo więcej niż u nas)
A tu taki dziwny budynek
To jest wnętrze tzw. marketu, skąd pochodzą wszelakie dobra przewożone w kontenerach na cały świat... tu akurat market tekstylny.
Dookoła wszędzie jakaś budowa... np autostrada.
...albo osiedle lub biurowce...
Odrębna historia to samochody. Chińczycy wożą się na bogato, już po kilku chwilach człowiek się orientuje, że Maserati, Porsche, BMW, Audi, albo nawet Bentley to tutaj normalka (raczej wyższe modele, nie uświadczy tu się najmniejszych modeli typu Audi A3 czy A4 albo BMW 3... nawet piątki chyba nie widziałem)... No ale Porsche w chromie? Serio? :D
niedziela, 29 maja 2016
sobota, 14 maja 2016
Odrobina Ameryki na Piotrkowskiej
Z pewnej dość popularnej aplikacji społecznościowej (hehe) dowiedziałem się, że dziś na Piotrkowskiej zaprezentują się amerykańskie samochody. Jako, że fajnymi autami nie gardzę, postanowiłem podskoczyć i zrobić kilka zdjęć. Fajnie, że pogoda była dla mnie łaskawa i wyprawa się udała, choć miałem nadzieję, że aut będzie więcej...
wtorek, 3 maja 2016
Wiosna w Pałacu Herbsta
Korzystając z pięknej wiosennej pogody odwiedziliśmy ostatnio Pałac Herbsta (dodatkowo, bardzo miło jest napić się kawy lub herbaty w pięknym miejscu). Zawsze bardzo podobał mi się park otaczający pałac, wziąłem więc aparat aby sprawdzić czy jeszcze umiem robić zdjęcia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































